Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999
biznesmeni.pl - Strona główna
biznesmeni.pl

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Warning: Parameter 1 to cms_module_Lang() expected to be a reference, value given in /lib/classes/class.module.inc.php on line 1999

Byłem w elicie finansowej tego świata

Udało mu się wejść na szczyty światowego biznesu. Współzarządzał korporacją, dysponującą większymi pieniędzmi niż niejedno państwo. Poznał prawdziwe i zarazem niewidoczne dla osób postronnych oblicze wielkiego biznesu. Dominique Feassler o swoich doświadczeniach opowiadał w Kaliszu.


W Szwajcarii skończyłem elitarne studia prawnicze. Szybko zrobiłem doktorat. Podobnie jak miliony ludzi na świecie marzyłem, by zrobić karierę w międzynarodowym biznesie. Rozpocząłem pracę w największej szwajcarskiej międzynarodowej korporacji F. Hoffmann - La Roche Group, bo to była najlepsza i najszybsza droga, by znaleźć się w wymarzonym przeze mnie globalnym biznesie. Byłem ambitny. Zawsze wysoko mierzyłem. W rezultacie już w wieku 33 lat mianowano mnie szefem całego australijskiego oddziału tej potężnej korporacji. Z biegiem czasu awansowałem wyżej, aż znalazłem się na szczycie - zostałem szefem na Stany Zjednoczone. Jak się później dowiedziałem, byłem pierwszym nie-Amerykaninem w USA na tak wysokim stanowisku.

Zapewne wielu z państwa w ogóle nie wyobraża sobie potęgi takich korporacji. Wspomnę tylko, że niektóre z nich dysponują większymi budżetami niż Polska.

Szefowie w Ameryce oprócz pensji otrzymują wiele dodatkowych korzyści. Firma opłacała najlepszą prywatną szkołę dla moich dzieci. Miałem olbrzymi dom, w którym połowy pokoi nawet nie odwiedzaliśmy. Dla Europejczyka to jest niewiarygodne. Przed domem dzień i noc czekały limuzyny z kierowcą. Miałem prywatne elitarne kluby. Dysponowałem korporacyjnym odrzutowcem z sześcioma pilotami, którzy tylko czekali na moje skinienie. Mogłem polecieć natychmiast w dowolny zakątek świata. Jeśli zapragnąłem pojeździć na nartach w Alpach, to tam leciałem. Po prostu stałem na szczycie wielkiego biznesu. Czy nie wydaje się to państwu ciekawe?

Ale to nie była cała prawda

Właśnie wtedy byłem biedakiem. Zestresowany, zmęczony, bardzo nieszczęśliwy i z nieszczęśliwą rodziną. Moje nastawienie do rodziny było proste. Daję wam dobre życie, co chcecie, to macie. Płacę wszystkie wasze rachunki, więc dlaczego narzekacie?

Moje dzieci rzadko mnie widywały. Połowę czasu spędzałem w podróży, a drugą połowę - w biurze. Praktycznie żona sama wychowywała dzieci, do tego czując się samotną w obcym kraju. Ale przez lata niewiele mnie to obchodziło. Sam przecież w wieku 10 lat trafiłem do szkoły z internatem.

Poznałem wielu biznesmenów z elity finansowej tego świata. Rzeczywistej elity. Tak jak mówiłem, szefowie tych firm dysponowali większymi budżetami niż wiele państw. Wspomnę choćby o Nestle, IBM czy Creditswiss. Przez biznesmenów poznałem polityków. Tych z pierwszych stron gazet. Zapewne wiedzą państwo, że tam gdzie jest wielki biznes, tam lgną i politycy.

Ale gdy bliżej przyjrzałem się tym wszystkim zacnym ludziom, odkryłem ze zdziwieniem, że ich życie to także chaos. Nie mają państwo pojęcia jak wielu problemom oni muszą stawiać czoła. Najbardziej zdziwiło mnie to, że nie wyglądali na szczęśliwych.

Zupełnie tak jak ja. Materialnie miałem wszystko, ale walczyłem z jakąś pustką. Poszukiwałem czegoś, sam nie wiedząc czego. Zorientowałem się, że ludzie władzy nie posiadają tajemnicy życia.

Doświadczyłem także ciemnej strony biznesu. Miałem przecież możliwość zajrzeć poza kurtynę sceny wielkich korporacji. Naciskałem na konkurencję. Moja firma farmaceutyczna zmawiała się z innymi, jakie ceny na leki będziemy stosować na dany produkt na całym świecie. Z tego powodu mieliśmy procesy.

Punktem zwrotnym

był pobyt w Izraelu. Wraz z żoną zamówiliśmy przewodniczkę, która w ciągu trzech dni miała nam pokazać najciekawsze miejsca. Już pierwszego dnia wycieczki zwróciłem uwagę, że przewodniczka, Żydówka, stale mówi o Jezusie. Doskonale cytowała fragmenty z Nowego Testamentu. W pierwszej chwili to mi się nie podobało, ale po zastanowieniu podałem swoje argumenty: to przecież ja jestem katolikiem, nie ona. Byłem wychowany od dziecka w bardzo katolickiej rodzinie. Uczęszczałem do katolickiego instytutu. Mój wujek był bernardynem. Znam swoją religię...

Ale z drugiej strony nigdy w życiu nawet nie otworzyłem Pisma Świętego. Nigdy nie przeczytałem ani jednego fragmentu, a przecież to jest Słowo Boże.

Nagle uświadomiłem sobie, że nie miałem rzeczywistej relacji z Bogiem. Tak naprawdę nie miałem zielonego pojęcia, kim jest Jezus Chrystus.

Tam, w Izraelu, po raz pierwszy w życiu zrozumiałem, że Jezus był prawdziwą osobą, która żyła 2000 lat temu i dokonywała niesamowitych rzeczy.

Gdy powróciliśmy

z podróży, przyjaciel zaprosił mnie na spotkanie, takie jak to dzisiejsze w Kaliszu, zorganizowane przez Międzynarodową Społeczność Biznesmenów Pełnej Ewangelii. Pierwsza myśl, jaka mi wtedy przyszła do głowy, była taka, że to jest jakaś sekta. Z początku nie chciałem przyjść. Ale skoro zapraszał szczery przyjaciel, poszedłem.

Na spotkaniu jakiś profesor matematyki opowiadał o swojej relacji z Bogiem. Wyjaśnił z matematyczną precyzją życie Jezusa od urodzenia aż do śmierci w taki sposób, że wreszcie to wszystko miało jakiś sens.

Postanowiłem więcej uczyć się o Jezusie. Powierzyłem swoje życie Jezusowi.

Wtedy nagle zacząłem rozumieć co to znaczy, że Jezus żyje w nas. Zauważyłem, że ta relacja z Bogiem nie pochodzi ani od żadnego kościoła, ani z praktyk religijnych, bo ja mogę bezpośrednio zwrócić się do Boga. Mogę z nim porozmawiać. Wprawdzie wcześniej uczono mnie wielu modlitw, ale to nie było szczere komunikowanie się z Bogiem.

Co zatem zmieniło się w moim życiu?

Wszystko. Powoli, ale się zmieniało. Nagle jakby moje oczy się otworzyły. Uświadomiłem sobie, że ja właśnie teraz odkryłem życie. W dalszym ciągu miałem mnóstwo sukcesów w biznesie. Tu również zauważyłem zmiany. Zarządzałem tysiącami ludzi. Ale teraz na ludzi patrzyłem oczami Jezusa. Przedtem ludzie dla mnie byli zasobami kadrowymi, rzędami cyferek w księgowości. Teraz zacząłem ich zapraszać do siebie. Przed ważnymi decyzjami zacząłem się modlić. Całe moje zachowanie się zmieniło.

To niesamowite, ale zniknęło również poczucie winy za moją przeszłość. W ogóle zapomniałem, że otaczają mnie piękne samochody, samoloty czy wspaniałe jedzenie. Przestało mnie to wszystko interesować. Przedtem byłem w więzieniu materialnych dóbr.

Kilka lat później spokojnie pożegnałem moją korporację. Pan mnie skierował do innej pracy. Zacząłem mówić o Jezusie ludziom biznesu.

Mówię im to, co Wam, że ten brak pokoju i ten ciągły wewnętrzny stres wcale nie pochodzą z zewnętrznych okoliczności tego świata. Powinniśmy sobie uświadomić, że na tym świecie są dwie moce: jest Bóg i Szatan. Wy możecie zdecydować, której z tych władz chcecie podlegać. Pamiętajmy jednak, że ŻYCIE jest w Jezusie.

Spotkanie zostało zorganizowane 18 listopada w Hotelu Calisia przez Międzynarodową Społeczność Biznesmenów Pełnej Ewangelii.

Notował:

Arkadiusz Woźniak